Niecodziennik

Niecodziennik #2 | Ruszają Mistrzostwa Świata League of Legends 6. sezonu!

wc_numbers_banner_21

Za kilka godzin rozpocznie się turniej, na który co roku czeka znaczna część e-sportowego świata. Najlepsze drużyny z Europy, Ameryki Północnej, Chin, Korei Południowej i innych części globu po raz kolejny zmierzą się w Mistrzostwach Świata gry League of Legends. Pula nagród (podobnie jak latach ubiegłych) wynosi około 2,2 mln dolarów, z czego jeden milion przypada na zwycięzców.

Nie są to może największe pieniądze w świecie e-sportu, szczególnie porównując to z 20 milionami w puli The International 6, ale raczej są to sumy warte zachodu.

Ale o co chodzi?

League of Legends to gra z gatunku MOBA, w którą regularnie gra ponad 10 milionów osób na całym świecie. Scena profesjonalna istnieje od prawie 6 lat, co do tej pory zaowocowało dziesiątkami ciekawych turniejów i eventów e-sportowych na całym świecie. Gracze rywalizują ze sobą w pięcioosobowych drużynach, a ich cel jest jeden – stać się najlepszymi.

Tegoroczne mistrzostwa potrwają miesiąc i podzielone one zostały na cztery części, tj. fazę grupową w San Francisco, ćwierćfinały w Chicago, półfinały w Nowym Jorku oraz finały w Los Angeles. Jak zwykle można spodziewać się milionów widzów na internetowych transmisjach oraz dziesiątek tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach.

Do tej pory aż trzy razy na najwyższym stopniu podium stanęła drużyna z Korei Południowej. Drużyna SKT T1 zwyciężyła w 2013 i 2015 roku, a ich koledzy z Samsung Galaxy White sięgnęli po trofeum w 2014 roku. W 2012 roku puchar przywoływaczy podniosła tajwańska formacja Taipei Assasins, rok wcześniej – na pierwszych Mistrzostwach Świata – najlepsi okazali się gracza europejskiego Fnatic z Maciejem “Shusheiem” Ratuszniakiem w składzie. Kto zwycięży w tym roku?

Korea, Korea, Korea

samsunggalaxywhite

Koreańskie drużyny na lata zabetonowały profesjonalną scenę League of Legends, jednak w tym roku drużyny z Europy, Ameryki Północnej i Chin mogą wiele namieszać i kto wie, może wreszcie doczekamy się regionalnej zmiany na podium?

Największe szanse na zwycięstwo w mistrzostwach mają: koreańskie SKT T1, chińskie EDG, amerykańskie TSM oraz europejskie G2 Esports. Niespodziankę również sprawić może drużyna H2K z dwoma Polakami w składzie – Jankosem i Vanderem. Ten duet już nieraz udowodnił, że potrafi zagrać jak równy z równym z najlepszymi drużynami świata.

Mistrzostwa Świata 6. sezonu oglądać możesz na oficjalnym streamie Riot Games

Jako gracz League of Legends i fan e-sportu od blisko 5 lat mam zamiar z wypiekami na twarzy śledzić tegoroczne mistrzostwa i kibicować swoim faworytom. Ceremonia otwarcia rozpocznie się o godz. 1 polskiego czasu, a mecze pierwszego dnia fazy grupowej potrwają aż do godziny 7.

Szykuje się ciekawa noc.

Zapisz się na newsletter!