Internet

Zmiany są trudne, na blogu też

lego wiking

Hej, wreszcie wróciłem do internetowego świata. Troszkę mnie tu nie było, ale wszystko jest do nadrobienia. Ostatnie dwa tygodnie były dosyć ciężkie, ale zmiany zawsze takie są. Trudne.

1 czerwca 2016 jest dniem, w którym niektórzy z Was mnie opuszczą. Mam nadzieję, że chociaż ty zostaniesz – przecież nie było aż tak źle, nie? Bardzo lubię prezenty, dlatego też na tegoroczny Dzień Dziecka przygotowałem dla samego siebie wyjątkowy upominek. Wreszcie zrobiłem to, co nie dawało mi spokoju od mniej więcej roku.

Przestałem robić cokolwiek na siłę. Ostatnim przeciwnikiem w tej trudnej grze był mój blog, który całkiem nieźle się bronił. Wreszcie jednak udało mi się zabrać za to na poważnie i trochę tu namieszać. Zmiany, które właśnie zachodzą w tym miejscu, są wielką niewiadomą. Jak to wypali i co z tego wyjdzie? Też chciałbym to wiedzieć.

Pisanie – a właściwie tworzenie jakiejkolwiek treści – z czasem przejada się na tyle, że trzeba zmienić dietę. Ja zacząłem zapychać się tym rok temu i przez ten czas starałem się to przetrawić. Nie udało się.

lego2

Jeden temat, nawet jeśli mocno rozbudowany i złożony z kilku mniejszych, to po prostu za mało. Albo za dużo, to już zależy. Od miesięcy łapałem się na tym, że wpadłem w taki kołowrotek przymuszania się do pisania. Wiesz, to tak jak z chomikiem – wsadzisz go do klatki, to biega. Albo śpi. Pewnie chciałby polatać, ale nie może, więc spala kalorie na kołowrotku. A ja właśnie szykuję się do lotu.

Pisanie o jednej rzeczy to na dłuższą metę katorga. Obejrzałem świetny serial, przeczytałem kilka ciekawych książek, zagrałem w parę znakomitych gier i przesłuchałem genialne utwory pewnego fińskiego kompozytora. Tylko co z tego, skoro chciałbym się tym podzielić z ludźmi, ale… nie mam jak, gdzie. Przecież nie pasuje to do bloga o Azji Wschodniej. Dlatego też przymuszałem się do pisania o tematach, które całkowicie sobie obrzydziłem.

Te 156 wpisów na jeden temat (podzielony na kilka pomniejszych, ale…) to był mój limit. Koniec z problemami w stylu “będzie o tym, bo wypada” lub “ale o tym nie mogę, muszę coś o Azji”. Teraz naprawdę zamierzam robić to, co chcę. A czego chcę? Oj, długo by wymieniać. W jednym miejscu zebrałem wszystko to, czym żyję na co dzień – a jest tego sporo.

Problem jest tylko taki, że efekty jakichkolwiek zmian ciężko jest przewidzieć. Ale może jakoś nam się uda, nie?

widok mostek2

Co chcę tu robić? Mieszać tematy i zarażać ciekawą treścią. Tak, to chyba jest to. Bardzo życzyłbym sobie sytuacji, w których ktoś trafia do mnie przez azjatyckie teksty, a później sprawdza też inne i np. zaczyna interesować się daną grą lub serialem. Albo na odwrót, taka pozytywna i pomieszana zajawka. Ktoś, kto trafi tutaj przez e-sport, nagle stanie się fanem chińskich legend i opowiadań – są i takie przypadki.

Większość z Was pewnie czyta mnie od dłuższego czasu i w dalszym ciągu oczekuje treści azjatyckich. Spokojnie, one będą. Śmiem twierdzić, że może nawet i lepsze, ponieważ nie będą na siłę. Na początku nie będzie aż tak dużo tekstów, ale na YouTube szykuje się kilka ciekawych filmików, tylko… to potrwa. Warto jednak zaryzykować i zostać jeszcze trochę.

Zaktualizowana zakładka O mnie powinna nieco przybliżyć szczegóły związane ze zmianami, ale postaram się też streścić to poniżej. Brakowało mi swobody, robienia pewnych rzeczy “bo tak”. W jednym miejscu chcę zgromadzić wszystko to, czym zajmowałem lub zajmuję się na co dzień – doszły więc gry, technologia, internet i szeroko pojęta kultura. Wszystko to podane w (mam nadzieję) przystępnej formie i ciekawy sposób. Jeżeli nie, no cóż – starałem się.

W taki oto sposób zaczynam(y) coś nowego. Jak będzie? A kto to może wiedzieć… Tak już właśnie jest z tymi zmianami – są trudne. Dlaczego? Bo tak.


(Założyłem Instagrama i jeśli klikniesz followa, to będzie fajnie. Nic tam jeszcze nie ma, ale…)

Zapisz się na newsletter!


  • Znaczy, teraz to blog lajfstajlowy? 😉
    Ja tam jestem już przyzwyczajona, że wszyscy mangowcy od czasu do czasu napiszą u siebie o czymś niemangowym, sama też czasem wtrącę np. polski komiks, więc no problemo, tylko teraz żeby jeszcze interesująco było!

    • Do bloga lajfstajlowego trzeba jeszcze mieć arcyciekawe życie i ludzi chcących o nim czytać 😛 To raczej blog wielotematyczny, którego głównym założeniem jest pisanie o rzeczach ciekawych – zarówno z punktu widzenia autora, jak i czytelnika 😉