Chiny

Guan Yu – wojownik wierny do samego końca

Guan Yu – wojownik wierny do samego końca

Azja jest pełna ciekawych symboli, odważnych bohaterów i rozmaitych legend, a ich pełną liczbę można śmiało podawać w tysiącach. Po wielu wpisach na temat bohaterów japońskich, koreańskich i wietnamskich przyszedł wreszcie czas na Chiny.

Omawiany dzisiaj dowódca wojskowy wielką czcionką zapisał się na kartach chińskiej historii – lojalny i nieustraszony wojownik, doskonały strateg, strażnik sprawiedliwości. Jego dokonania i wymiar symboliczny są obecne na terenie całych Chin po dziś dzień, gdzie jest również bogiem chroniącym Cesarstwo Chińskie i jego ludność.

Wstęp do bycia bohaterem

Guan Yu (znany też jako Guandi) był dowódcą wojskowym w służbie Liu Beia, potomka jednego z cesarzy dynastii Han i założyciela chińskiego państwa Shu Han istniejącego w czasach Epoki Trzech Królestw na zachodzie Chin. Urodził się on w mieście Xiezhou w komanderii Hedong (dzisiejsza prowincja Shanxi), data jego narodzin wciąż pozostaje nieznana. Uciekł z rodzinnego miasta tuż po tym, jak dokonał on ciężkiego przestępstwa.

Komanderia – historyczna jednostka administracyjna w Chinach

Następnie znalazł się w komanderii Zhuo (dzisiejsza prowincja Hebei), gdzie po wybuchu powstania Żółtych Turbanów dołączył do Liu Beia i jego prywatnej armii. Razem z generałem Zhang Feiem pomagali pułkownikowi Zou Jingowi w stłumieniu buntu.

guanyu2

Guan Yu, Zhang Fei i Liu Bei byli dla siebie niemal jak bracia, wspólnie brali udział w wielu walkach i wspierali się w każdej potrzebie. Według pewnej legendy cała trójka zawarła pakt braterstwa w mitycznym, brzoskwiniowym raju – mieli wspólnymi siłami stworzyć nowy i przyjazny wszystkim kraj. Założyciel państwa Shu Han doskonale o tym pamiętał, dlatego gdy został kanclerzem komanderii Pingyuan mianował pozostałą dwójkę dowódcami swoich wojsk. Pełnili również funkcję jego osobistych ochroniarzy.

Po zwycięstwie nad Lu Bu w bitwie pod Xiapi w 198 roku, armia Liu Beia wróciła do cesarskiej stolicy Xu. Rok później Liu Bei ze swoją armią opuścił stolicę pod pretekstem pomocy generałowi Cao Cao w ataku na gubernatora Yuan Shao. Tak naprawdę zdradził Cao Cao i po zabójstwie inspektora Che Zhou przejął kontrolę nad prowincją Xi, a następnie przeniósł się do Xiaopei. W tym czasie Guan Yu został dowódcą w Xiapi, stolicy prowincji.

W 200 roku Cao Cao podjął decyzję o ataku na Liu Beia, pokonał go i przejął z powrotem kontrolę nad prowincją Xu. Liu Bei uciekł na północ Chin i dołączył do Yuan Shao – rywala Cao Cao. Guan Yi nie miał tyle szczęścia – został schwytany przez oddziały wroga i przetransportowany do Xu. O dziwo Cao Cao potraktował go z szacunkiem, docenił bowiem jego umiejętności bojowe oraz strategiczne i poprosił cesarza Xian, by ten wyznaczył go na generała-porucznika.

Guan Yu zgodził się walczyć dla Cao Cao pod pewnym warunkiem, według którego odejdzie on od służby gdy tylko pozna los swojego przyjaciela. Kilka miesięcy później zabił on Yan Lianga, generała Yuan Shao. Zaatakował w pojedynkę oddział jego armii, po czym ściął mu głowę. Cao Cao na wieść o tym dokonaniu awansował go na markiza Hanshou. Guan Yu ponownie zwrócił się przeciwko Cao Cao gdy tylko usłyszał o powrocie Liu Beia. Ten uszanował jego lojalność wobec starego przyjaciela i zabronił swoim wojskom go ścigać. W 208 roku Liu Bei powierzył mu dowództwo nad flotą rzeki Han, a Guan Yu poprowadził ją w dół rzeki, by mogła wziąć udział w bitwie o Czerwone Klify zimą 208 roku.

Armia dowodzona przez świetnego stratega dokonała wręcz niemożliwego. Mimo ogromnej przewagi militarnej przeciwnika, wojska dowodzone przez tego doświadczonego dowódcę zdołały pokonać armię Cao Cao i udaremnić jej zajęcie terenów na południe od rzeki Jangcy. Było to bardzo ważne zwycięstwo – gdyby bitwa potoczyła się inaczej, to wróg miałby łatwą drogę do zajęcia kluczowych terenów, przez które biegły szlaki zaopatrzeniowe dla wojsk Liu Beia.

Guan Yu jako bohater serii gier Dynasty Warriors

Guan Yu jako bohater serii gier Dynasty Warriors

Po tym ogromnym sukcesie Guan Yu został mianowany na generała i dowódcę armii obronnej Xiangyang Północ. Następne lata przyniosły Liu Beiowi i jego ludziom wiele sukcesów, m.in. zajęcie dzisiejszej prowincji Syczuan. Nie wszystko jednak układało się tak, jak miało być – cesarz Sun Quan rościł sobie prawa do prowincji Jing, która rzekomo wcześniej do niego należała. Liu Bei odmówił, a Guan Yu przepędził urzędników cesarza, którzy przyjechali z celem przejęcia spornych terenów.

Karty się odwróciły

Było to jednak rozwiązanie tymczasowe, ponieważ problem narastał, dodatkowo Cao Cao powoli planował kolejną ofensywę na tereny Liu Beia. Niechętnie musiał on zgodzić się na kompromis i oddał cesarzowi komanderię Guaying oraz Changsha – od tego czasu granicę między ich państwami wyznaczała rzeka Xiang.

Wiosną 219 roku udało im się dwukrotnie pokonać Cao Cao, zajęli kotlinę Hanzhong Pingyuan i zyskali ogromną przewagę strategiczną. Liu Bei ogłosił się wtedy królem Hangzhongu, Guan Yu za swoje niesłychane zasługi otrzymał tytuł Generała Straży Przedniej. Pół roku później zaczęło się wszystko psuć, jesień przyniosła Liu Beiowi dużego pecha. Nikt się nawet nie spodziewał, że ich przedwczesna radość za kilka miesięcy obróci się przeciwko nim.

Z początku wszystko przebiegało dobrze, Guan Yu wyruszył na północ w celu ataku na Xiangyang. Cao Cao w celu obrony miasta wysłał tam armię dowodzoną przez generała Yu Jina. Z powodu wielkiej ulewy jego wojska zostały rozproszone i żołnierze utknęli na kilku oddalonych od siebie wzgórzach. W takich warunkach flota wysłana przez Liu Beia nie miała problemu z rozbiciem wroga, a Yu Jin trafił do niewoli.

Ten sukces był jednocześnie końcem militarnej passy zwycięstw, jaką pochwalić się mogła armia dowodzona przez Guan Yu. Ściągnął on dodatkowe rezerwy z linii rzeki Jangcy by wreszcie zająć Xiangyang, który z każdym dniem stawał się coraz trudniejszym celem. Cao Cao zarządził podział armii na dwa sektory, tak więc w pobliskim mieście Fen stacjonowała druga armia obronna, która w razie otwartej walki mogłaby zaatakować Guan Yu z drugiej strony.

guanyu4

Guan Yu miał pecha, wielkiego pecha. Cios w plecy zadał mu ktoś, kogo nigdy by o to nie podejrzewał. Lü Meng był dowódcą oddziałów armii cesarza Sun Quana, który zapewniał generała Yu o swojej neutralności i obiecał, że nie podejmie żadnych kroków w celu mieszania się w konflikt na linii Liu Bei – Cao Cao. W grudniu 219 roku złudne deklaracje o nieagresji musiały ustąpić miejsca prawdziwym wydarzeniom – Meng poprowadził wojska na prowincję Jing i zaatakował oddziały Guan Yu od tyłu.

Generał Yu zdecydował się zmienić taktykę – odstąpił od o walki o Xiangyang i nakazał swoim ludziom odwrót, by najpierw skupić się na walce z oddziałami Lü Menga. Po raz kolejny został zdradzony, tym razem przez swoje oddziały – większość z żołnierzy utraciła ducha walki i przeszła na stronę nieprzyjaciela, ponieważ pod jego okupację dostały się ich rodziny. Generał Meng nie był okrutnym tyranem, nakazał swoim ludziom należycie opiekować się ludnością cywilną z zajętych terenów. Gdy żołnierze Guan Yu wrócili do swoich rodzin, to nie spotkały ich żadne represje ze strony wojsk Lü Menga.

A może sprawdzisz innych azjatyckich bohaterów? Są też bohaterki, całkiem fajne!

Guan Yu znalazł się w nieciekawej sytuacji, jego pomniejszony o uciekinierów oddział musiał jakoś uciec z okrążenia. Postanowił wyruszyć na zachód w kierunku dystryktu Zhang, gdzie reszta z jego żołnierzy zostawiła go i poddała się wojskom wroga. Sun Quan wysłał specjalny oddział generała Zhu Rana w celu odcięcia Guan Yu ostatniej drogi ucieczki, pomóc miał mu generał Pan Zhang.

Guan Yu, jego syn Guan Ping oraz wojskowy podwładny Zhao Lei wpadli w zasadzkę Ma Zhonga, zastępcy generała Pan Zhanga. Jego ludzie złapali ich w trakcie ucieczki w kierunku miasta Dangyang. Przetransportowano ich do Linju, gdzie stacjonowały wojska cesarza Sun Quana. Tam zostali ścięci, a głowa Guan Yu została wysłana do Cao Cao. Resztę ciała wielkiego generała pochowano wraz z jego synem z wszelkimi honorami, jakie należały się komuś z jego dokonaniami.

Bohater, demon, bóstwo

Według chińskich wierzeń ludowych ludzie, których życie było pełne przemocy, mieli wyjątkowego pecha w razie nagłej i gwałtownej śmierci. Opis ten idealnie pasuje do Guan Yu, który jako żołnierz miał na rękach krew setek ludzi. Takie osoby po śmierci stawały się najczęściej demonami stanowiącymi zagrożenie dla świata żywych. Jednak po złożeniu odpowiedniej ofiary i odprawieniu kilku rytuałów, mogli oni odgrywać również pozytywną rolę.

Guan Yu w swojej demonicznej postaci (gra Smite)

Guan Yu w swojej demonicznej postaci (gra Smite)

Guan Yu zasłynął jako odważny generał, wierny i lojalny kompan, strażnik sprawiedliwości oraz doskonały strateg wojenny. Jego oddanie Liu Beiowi i próba realizacji ich wspólnej przysięgi wyróżniło go na tle innych chińskich wojowników, którzy może i byli lepszymi wojownikami od niego, to jednak poza polem walki odstawali od niego znacząco.

W pobliżu góry Yuquan w rejonie dzisiejszego Dangyangu – miejscu jego śmierci i pochówku – z czasem rozwinął się duży kult wokół jego osoby. Niecałe 500 lat później powstała pierwsza poświęcona mu świątynia, z czasem zaczęto go utożsamiać z buddyjskim klasztorem na górze Yuquan.

Pogrążony w medytacji na górze jeden z mnichów miał ujrzeć Guan Yu, który domagał się od niego zwrotu swojej głowy. W odpowiedzi usłyszał, że kto ścina innym głowy, sam zginie w ten sam sposób. Według tej historii Guan Yu był pod wrażeniem nauki mnicha Zhiyi, przyjął od niego nauki dharmy, zbudował dla niego klasztor na górze i został jego osobistym, duchowym strażnikiem.

Jak było naprawdę? Tego się raczej nie dowiemy, ale historia sama w sobie całkiem udana. Kto wie, może i prawdziwa?

Zapisz się na newsletter!