Tech

A czy ty znasz już Xiaomi?

xiaomi

Xiaomi. Taka chińska firma, która obecnie jest 3. producentem telefonów na całym świecie – zaraz po Samsungu oraz Apple. Zostali właśnie najcenniejszym start-upem na świecie, są teraz warci jedyne 45 miliardów dolarów. Jakieś dwa lata temu pewnie nikt o nich nie słyszał, a teraz trąbią o nich wszędzie – i bardzo dobrze. Istnieją od zaledwie 4 lat, a już są w czołówce.

Nie wiesz czym jest start-up? Dowiesz się tutaj.

W 2014 roku firma sprzedała ponad 61 milionów telefonów na całym świecie, co dało im zarobek prawie 12 miliardów dolarów. Robi wrażenie, prawda?

SZYBKO I SPRAWNIE

Firma wystartowała 6 kwietnia 2010 roku, już wtedy postępując zupełnie inaczej niż wszyscy inni. Xiaomi nie posiada żadnych sklepów detalicznych ani zewnętrznych dystrybutorów na inne kraje. Jeżeli chcesz kupić ich telefon, to po prostu zamawiasz go przez Internet, a oni dostarczą go do ciebie bez żadnych problemów.

Założyciel firmy – Lei Jun – zebrał w swojej drużynie największych speców z wielu firm na świecie, m.in. z Google, Microsoftu, Motoroli i Yahoo. Wspólnymi siłami dokonali rzeczy, która dla wielu chińskich firm jest praktyczne niemożliwa – podbili rynek światowy w mniej niż 5 lat, dbając jednocześnie o to, by na każdym polu móc konkurować z największymi.

Od początku realizują główne założenie swojej marki – sprzedają po niższej cenie produkty, które jakością i możliwościami nie odstają od największych flagowców innych firm. Oferują ludziom to, czego naprawdę potrzebują.

Steve Jobs nie umarł

On po prostu zmienił się w Chińczyka. Wspomniany już Lei Jun coraz częściej wzoruje się na Jobsie i podczas ważnych konferencji jest jego chińskim klonem. Też nosi białe sportowe buty, dżinsy i ciemne koszule. Z równie wielką ekspresją gestykuluje i animuje publiczność.

Nie przejął po nim jeszcze sposobu zapowiedzi niektórych rzeczy (But.. there’s one more thing), ale pewnie i to jest kwestią czasu.

Uczeń i mistrz.

Uczeń i mistrz.

Tak jak on jest kimś, kto niesie zmiany. Apple pod wodzą Steve’a latami zmieniało rynek komputerów, telefonów, smartfonów i całej reszty gadżetów elektronicznych. Xiaomi również zamierza wiele namieszać, choć ich metody są nieco inne.

Firma największy nacisk cały kładzie na dostarczanie przez siebie oprogramowanie. Ich autorskie wersje systemu Android o nazwie MIUI są coraz popularniejsze, a za sprawą cotygodniowych aktualizacji ciągle dbają o jego rozwój i poprawne działanie.

Na urządzeniach zarabiają naprawdę mało pieniędzy, niskie marże na sprzedawany towar robią swoje. Pieniędzy jest jakby mniej, ale jakoś nikt nie narzeka. A to dlatego, że są inne rozwiązania.

Sprzęt to nie wszystko

W Chinach jest ponad 450 milionów użytkowników Androida (stan z maja 2014), lecz tylko 15 procent z nich korzysta z usług Google Play.

Ranking od appchina.co

Ranking od appchina.co

W rankingu 20 największych androidowych sklepików w Chinach nie ma miejsca dla wielkiego giganta z Mountain View. Przespali swoją szansę i całkowicie olali specyfikę chińskiego rynku.

A Xiaomi? Jest, zajmuje czwarte miejsce i na swoim oprogramowaniu zarabia kokosy. To nowe podejście do rynku smartfonów zapewnia im ogromną przewagę nad Samsungiem, HTC, Lenovo i innymi markami. Każdy bez odpowiedniego wsparcia software’owego i nowych pomysłów jest tylko sklejką części, kabelków i guziczków. Należy o tym pamiętać – tak jak Xiaomi.

Tym właśnie kierują się najlepsi. W Polsce jeszcze nie jest o tym głośno, ale kiedyś z pewnością będzie. Już teraz marka powoli zdobywa uznanie w naszym kraju, kolejni rodacy zamawiają produktu Lei Juna i jakoś nie narzekają.

Ale też się liczy

Oczywiście, bo czemu by nie? Wystarczy spojrzeć na specyfikację wielu urządzeń Xiaomi, by to zauważyć. Tutaj też znajdziemy mocne procesory, dużo pamięci operacyjnej RAM, dobry aparat i mnóstwo innych bajerów.

Xiaomi Mi4

Xiaomi Mi4

Najważniejsze jest jednak to, że stosunkiem cena/jakość przebijają mnóstwo znanych telefonów, które kosztują o wiele więcej. Konkurencja na tym polu jest kluczowa, o czym nikt nie zapomina. Można kierować się marką i nazwą, ale to już od dawna nie jest żaden wyznacznik.

Made in China

Czasy chińskich gniotów i badziewia już dawno minęły. Jeżeli chcesz, to nadal możesz kupować niefunkcjonalne urządzenia po bardzo niskich cenach – wtedy jednak nie narzekaj na kraj pochodzenia, ale na siebie samego. Chińskie nie jest gorsze, chińskie jest inne. Kupując bez namysłu najgorzej wychodzisz na tym ty, nie cała reszta.

Xiaomi jeszcze nie raz namiesza na światowych rynkach, tego jestem pewien. A niech mają, należy im się.


Zdjęcia: 1, 2, 3, 4

Zapisz się na newsletter!


  • A ich salony wyglądają bardzo fajnie, podobnie jak u Apple 😉

    Miałem okazję być w jednym 😉

  • Antoni Cyganowicz

    fajny blog ;3 powodzenia