Korea Kultura

Stare koreańskie filmy nie są złe

Filmy koreańskie

Koreańskie filmy w innych krajach mają się bardzo dobrze. Może nie jakoś rewelacyjnie (bo to nadal niszowa sprawa) – ale dobrze. Europa Zachodnia oraz Stany Zjednoczone z roku na rok coraz bardziej interesują się koreańskim kinem, co przekłada się na organizowanie rozmaitych przeglądów i festiwali filmowych w miastach takich jak Londyn, Paryż czy Nowy Jork.

Polska oczywiście nie może się jeszcze pochwalić tego typu wydarzeniami (wyjątkiem jest Festiwal Pięciu Smaków), ale jednak aż tacy źli też nie jesteśmy. Pomimo tego, że w naszym kraju nie mamy wielu okazji na kontakt z koreańskim kinem, to dzięki dostępowi do Internetu oraz staraniom wybranych osób i instytucji możemy to nadrobić.

Od wielu lat zwiększa się u nas popularność koreańskich dram (seriali), a Centrum Kultury Koreańskiej we współpracy z ambasadą Korei Południowej w miarę możliwości urządza pokazy nowszych, pełnometrażowych produkcji z Kraju Spokojnego Poranka. A co zrobić, jeśli chcemy obejrzeć coś starszego?

Ujęcie z filmu Woman of Fire / 1971 rok

Ujęcie z filmu Woman of Fire / 1971 rok

Korean Film Archive (lub druga nazwa: Korean Federation Of Film Archives) to ciekawa inicjatywa, która ma na celu gromadzenie oraz darmowe udostępnianie za pomocą Internetu dorobku koreańskiej kinematografii. Organizację założono 18 stycznia 1974 roku w Seulu, a dwa lata później dołączyła ona do International Federation of Film Archives jako obserwator, by w 1996 roku otrzymać pełne członkowstwo w IFFA.

Za pośrednictwem strony internetowej organizacja podaje, że ich celem jest gromadzenie filmów koreańskich w taki sposób, by każdy mógł je obejrzeć i tym samym odkrywać Koreę przez wgląd na dorobek jej kina. Warto wspomnieć również o koreańskiej bazie filmowej – KMDb (Korean Movie Database), której to usługa VOD (Video on Demand – wideo na żądanie) pozwala oglądać filmy online na stronie. Ale nie zaprzątajcie sobie nią głowy – z Polski oficjalnie nic nie obejrzycie. Chyba że…

Koreańczykom z Południa należą się również wielkie gratulacje za pasję oraz chęć robienia tego, co robią. A robią dużo, by udostępnić do wglądu filmowy zbiór KOFA. Mieszkańcy Seulu prawie codziennie mogą udać się do siedziby organizacji na seans filmowy za darmo bądź też zakupić specjalne wydania na płytach DVD (teoretycznie my też, ale musielibyśmy być obywatelami Korei Południowej i posiadać swój własny numer KSSN – potrzebne do zamówienia online).

Więc o co tyle szumu, skoro Polacy nic mogą obejrzeć? A no jednak mogą.

Wchodzimy na kanał organizacji na YouTube (KLIK) i… to w sumie już.

Wybieramy podział na listy odtwarzania (które w większości są wg schematu: lata 50-te, lata 60-te itd.), wyszukujemy interesujący nas film i już, to tyle. Do każdego filmu są angielskie napisy (player YT -> ikonka CC -> wybieramy English), co znacznie ułatwi jego zrozumienie osobom nieznającym języka koreańskiego.

To co, skoro się tak rozpisałem o tym całym koreańskim archiwum filmowym, to może bym coś polecił do obejrzenia na początek?

3 filmy, którym warto dać szansę

The Hand Of Destiny

운명의 손 – The Hand of Destiny

The Hand of Destiny    
Margaret (czyli Jeong-ae) pracuje w południowokoreańskim barze i jest jednocześnie szpiegiem z Korei Północnej. Pewnego dnia pomaga atrakcyjnemu studentowi Sin Yeong- cheolowi, który został oskarżony o kradzież. Późniejsze przypadkowe spotkanie w dokach kieruje ich znajomość na nowe tory – zostają kochankami. Margaret jest rozdarta pomiędzy swoją szpiegowską tożsamością oraz chęcią wyznania prawdy ukochanemu.

Pewnej nocy kobieta dowiaduje się z karty identyfikacyjnej Yeong-cheola, że jest on kapitanem oddziału rozpracowującego szpiegów. Od tego czasu Margaret unika ukochanego, a on nie zna powodów jej postępowania. Ich losy połączy na nowo zadanie, które otrzyma Yeong-cheol.

(Premiera filmu: 14.12.1954)

 

Parrot Cries with Its Body

앵무새 몸으로 울었다 – Parrot Cries with Its Body

The Hand of Destiny       

Wdowiec o imieniu Cho jest impotentem, który przygarnia dwójkę niemowlaków (Mun and Su-ryun) i wychowuje je. Mijają lata, Mun zostaje absolwentem uczelni w Seulu, lecz nie może się dostosować do życia w wielkim mieście i wraca do domu przybranego ojca.

Dowiaduje się, że Su-ryun nie jest jego prawdziwą siostrą i zakochuje się w niej. Gdy Cho odkrywa, że spotykają się potajemnie, rozkazuje synowi wracać do Seulu, lecz ten spotyka tancerza o imieniu Suk, a w wyniku ich rozmowy postanawia na nowo wrócić do domu ojca i ukochanej. Cho wysyła więc córkę, która również wraca w troszkę innych okolicznościach.

Dalsze losy przybierają nieco smutny obrót, lecz z pewnością dają do myślenia.

(Premiera filmu: 24.10.1981)

Rosy Life

장미빛 인생 – Rosy Life

The Hand of Destiny       
Chuligan Dongpal, aktywista Keeyoung oraz amator-pisarz Yujin to trójka uciekinierów, która znalazła schronienie w sklepie z komiksami. Każdego dnia przychodzi tu wiele osób, by czytać komiksy oraz oglądać pirackie filmy. Nocą lokal jest zaś schronieniem dla wszystkich tych, których nie stać na nocleg w hotelu.

Dongpal jest zauroczony właścicielką do tego stopnia, że niemal dochodzi do gwałtu. Od tego momentu kobieta ignoruje go, ale pozwala mu zostać. Pewnego dnia Dongpal po małej kłótni robi porządek z osiedlowymi opryszkami, którzy następnie podczas jego nieobecności przychodzą i demolują cały lokal.

Trzej mężczyźni decydują się odbudować sklep własnymi rękami. Nie będzie tak łatwo..

(Premiera filmu: 06.08.1994)

Polecam zapoznać się z kinem koreańskim każdemu, kto chciałby obejrzeć coś ciekawego i innego. Azjatyckie produkcje potrafią zarówno zachwycić, jak i rozczarować swoim brakiem jakiegokolwiek pomysłu. Tak, dokładnie. Wiele z tych filmów jest słabych, dennych i nudnych.

Ale…

Raz na jakiś czas trafiają się perełki. I to właśnie dlatego powstał zarówno ten wpis, jak i inicjatywa koreańskiego archiwum filmowego. Wyławiam perły z zabrudzonego i pełnego szlamu jeziorka o nazwie “koreańskie filmy”. Przynajmniej staram się.


Zdjęcie tytułowe użyto na licencji Creative Commons z możliwością wykorzystania komercyjnego – KLIK

Zapisz się na newsletter!