Gry

Historia Nintendo #1 – Trudne początki

1580679

Nintendo w tym roku skończyło 125 lat, szmat czasu za nimi.

Jestem bardzo do nich przywiązany, ponieważ moje zainteresowanie tematyką azjatycką zaczęło się m.in. właśnie od ich konsol i gier.

Pamiętam te setki godzin spędzone przy Game Boy Advance i Nintendo DS, do których potem dołączyło Wii. Gdzieś tam potem jeszcze miałem 3 podejścia do 3DSa, ale ograłem cały startowy line-up i sprzedałem konsolę – muszę niedługo naprawić ten błąd i po raz kolejny przejść Chrono Triggera.

Nintendo to świetna firma, ale ich produkty nie są dla każdego.

„Gierki dla dzieci z niedorozwojem”, „typowe chodzenie w prawo”, „Sorki, wyrosłem już z tego!” – to tylko kilka przykładów wypowiedzi różnych osób na temat firmy Nintendo. Fajnie wiedzieć, ale co mnie to obchodzi? Hejtowanie Nintendo jest modne i na tym się kończy jakikolwiek sens tego czegoś.

Dzisiejszy tekst to tylko wstępniak do serii wpisów na temat gier i konsol Nintendo, których jestem wielkim fanboyem.

Nintendo, opowiedz nam o sobie.

Koniec XIX wieku, w Japonii trwa wielka popularność wszelakich gier karcianych, jednak największym uznaniem cieszyła się Hanafuda. Fusajirō Yamauchi, jeden z wielu japońskich biznesmenów, zakłada własną firmę o nazwie Nintendo Koppai, której siedziba mieściła się w Kioto.

Firma zajmowała się produkcją oraz sprzedażą kart do jednej z japońskiej tradycyjnej karcianki, której nazwę wymieniłem wyżej. Biznes kręcił się świetnie, a firma generowała potężne zyski aż do drugiej połowy XX wieku. Nic nie wskazywało na to, że firma niedługo zmieni swoją politykę.

W 1949 roku na stanowisko dyrektora firmy został mianowany wnuczek głównego założyciela – Hiroshi Yamauchi, który pełnił swoją funkcję aż do 31 maja 2002 roku. Jego głównym celem było wypromowanie marki na arenie międzynarodowej, co określił jako jeden z priorytetów firmy na najbliższe lata.

hanafuda

W 1956 roku Hiroshi udał się do Stanów Zjednoczonych, by porozmawiać z „United States Playing Card Company”, które w tamtych czasach dominowało w produkcji i sprzedaży kart na terenie Ameryki – co więcej, ich produkty trafiały również do krajów Europy Zachodniej. Po dłuższej negocjacji, uzyskał licencję na produkowanie kart z wizerunkami postaci stworzonych przez Disneya.

Firma prosperowała coraz lepiej, zatrudniając więcej kreatywnych i pomysłowych osób. W 1963 roku po wielu namysłach firma zmieniła nazwę z Nintendo Playing Card Company Limited na Nintendo Company Limited. Dała tym samym do zrozumienia, że zamierza się rozwijać również w innych dziedzinach, nie tylko w branży karcianek.

I tak oto w ciągu 5 lat Nintendo zawojowało różne branże: otworzyli własną sieć taksówkarską, sieć miłosnych hoteli (czyli hotele oferujące pokoje do intymnych spotkań), firmę produkującą żywność oraz stację telewizyjną.

Jakby tego było mało – stworzyli również swój zabawkowy zdalnie sterowany odkurzacz (Chiritory), oraz zabawki – m.in. Ultra Hand oraz Nintendo Love Tester.

Niestety, równie jak szybko powstały, tak szybko upadły nowe przedsięwzięcia, a po letnich igrzyskach w Tokio bardzo spadło zainteresowanie karciankami. Wszystko to niekorzystnie wpłynęło na sprzedaż kart do gier, a samo Nintendo znalazło się w bardzo ciężkiej sytuacji.

Nadeszły lata 70. XX wieku, które przeszły do historii jako szereg zmian w polityce firmy. Hiroshi Yamauchi zrozumiał, że jeżeli szybko nie zmienią swojej oferty, to za kilka lat obudzą się z ręką w nocniku, bez szans na dalszy rozwój. Postawił więc on na nowe nabytki, w postaci Gunpei’a Yokoi oraz Shigeru Miyamoto, dając im wolną rękę co przyszłości firmy.

Zaczynamy wejście smoka.

Wspólnie postanowili, by wejść w branżę rynku gier wideo. Jak postanowili – tak zrobili. W 1974 roku, po krótkich negocjacjach, kupili prawa do dystrybucji konsoli Magnavox Odyssey na terenie Japonii.

Niestety, gry wideo w tamtym czasie były bardzo rzadko spotykane w domach, więc firma miała trudności ze zdobyciem klientów. Nintendo postawiło więc na swój sprzęt, który wymyślił Shigeru Miyamoto, pracujący w tamtych czasach dla Gunpei’a Yakoi.

Zgodnie z jego pomysłem, konsola nie była wyposażona w obsługę wymiennych kartridży, umożliwiała odpalanie gier wbudowanych w pamięci konsoli. Konsola znana jako Color TV Game miała swoją premierę w 1977 roku. Konsola radziła sobie średnio, pozostawiając niesmak w ustach Nintendo.

mario

Firma postanowiła więc zawojować rynek również innym swoim sprzętem, a mianowicie automatami do gier. Pierwszy z nich – Computer Othello miał premierę w 1978 roku, był to stół-automat do gry, który został ciepło przyjęty przez Japończyków.

Po tym, jak automaty do gier odniosły sukces, Gunpei Yakoi wymyślił pierwszą przenośną konsolę w historii Nintendo – Game&Watch. Konsolki te podobnie jak Color TV Game nie posiadały slotów na katridże, umożliwiając granie jedynie w gry zapisane w pamięci konsoli. Zazwyczaj oferowały one jedną, wybraną grę oraz wbudowany w nie zegarek z alarmem, żeby pracowici Japończycy wiedzieli kiedy wstać.

A potem?

Potem było już tylko lepiej.

Dalsza część historii Nintendo już za dwa tygodnie, stay tuned.

Zdjęcia: 1, 2, 3

Zapisz się na newsletter!