Wietnam

Bà Triệu – wietnamska bohaterka narodowa

Ba Trieu

Raczej nikomu nie trzeba przedstawiać słynnej francuskiej wojowniczki – Joanny d’Arc. Niemal każdy na Starym Kontynencie wie choćby co nieco o tej postaci, która na zawsze zapisała się na kartach historii. Dzisiaj zajmiemy się jednak jej wietnamską, mniej znaną odpowiedniczką – Ba Trieu – przywódczynią antychińskiego powstania w Giao Chỉ i narodową bohaterką Wietnamu.

Ba Trieu idzie na wojnę

Ba Trieu (viet. Bà Triệu, znana też jako Triệu Thị Trinh) urodziła się ok. 225 roku w małej wiosce na terenie północnego Wietnamu. Gdy była jeszcze młodą dziewczynką, zmarli jej rodzice a jej wychowaniem zajął się jej starszy brat. W tym czasie Wietnam znajdował się pod chińską okupacją Wschodniego królestwa Wu (Okres Trzech Królestw), które to dosyć brutalnie obchodziło się z miejscową ludnością. W 226r. przeprowadzono czystkę wszystkich osób związanych z dynastią Shih (jej członkowie sprawowali władzę na terenie Wietnamu jako przedstawiciele królestwa Wu) – życie straciło ponad 10 tysięcy Wietnamczyków. Gdy Ba Trieu miała ok. 18-19 lat, postanowiła aktywnie włączyć się do walki o wolność Wietnamu – przystąpiła więc do armii partyzanckiej, z którą to chciała stawić czoło chińskim agresorom.

Jak głosi legenda, jej starszy brat starał się jak tylko mógł, żeby do tego nie dopuścić. Nie chciał, żeby narażała życie w walce – zamiast tego doradzał jej wyjście za mąż. Odpowiedziała mu wtedy, że chce ujarzmić burzę, stąpać po niebezpiecznych falach, odzyskać ojczyznę i zniszczyć jarzmo niewoli. Nie chciała się kłaniać Chińczykom ani też zostać zwykłą kurą domową.

Inne źródła podają, że Ba Trieu musiała uciekać w góry po zabiciu swojej agresywnej bratanicy. W niektórych przekazach można wyczytać, że to jej brat odważył się stanąć na czele buntu. W bliżej nieokreślonych walkach Ba Trieu miała wykazać się taką odwagą (oraz okrucieństwem wobec wroga), że została awansowana na szefa armii rebeliantów, a jej brat odsunął się w cień.

batrieu2

Walka – chwała. Przegrana – śmierć.

Triệu Thị Trinh doprowadziła swoją armię na północ od regionu Cu-Phong by stawić czoło Chińczykom i przez następne 2 lata pokonać wojska Wu w ponad trzydziestu bitwach. Chińskie źródła z tego okresu odnotowują fakt, że poważny bunt wybuchł na terenie Wietnamu, ale dziwnym trafem nie wspominają o tym, że to kobieta mu przewodziła. Z pewnością wynika to z tradycji konfucjańskich, w których to mężczyzna górował nad kobietą. Byłoby to wielkim upokorzeniem dla wszystkich Chińczyków, gdyby się dowiedzieli, że to właśnie kobieta przez tak długi czas gromiła ich wojska na podbitych terenach.

Być może właśnie ze względu na to upokorzenie, Cesarz Taizu królestwa Wu postanowił raz na zawsze stłumić bunt w 248 roku. Wysłał posiłki na tereny wietnamskich granic, a także wyłożył niemałą ilość gotówki na łapówki dla wszystkich Wietnamczyków, którzy pomagali Chińczykom namierzyć wojska partyzanckie. Po kilku miesiącach wszystkie grupy armii Ba Trieu zostały pokonane, a ona sama zginęła w trakcie walki. Inna wersja głosi, że weszła na wysoki szczyt i skoczyła do rzeki, popełniając tym samym samobójstwo. Mogło tak się rzeczywiście stać, ponieważ na swej drodze do niepodległości Wietnamu wzorowała się m.in. na siostrach Trung (które też tak zginęły – jest to temat na osobny wpis, może za tydzień?).

Żywa legenda

Po śmierci, Ba Trieu na zawsze zapisała się na kartach historii Wietnamu (oraz w wielu legendach jej poświęconych), stając się jedną z nieśmiertelnych postaci tego kraju. Legendy głoszą, że była zarówno bardzo piękna jak i niezwykle przerażająca – była wysoka na trzy metry a jej wysoki głos brzmiał niczym świątynny dzwon. Miała również piersi mierzące jeden metr, które ponoć zarzucała na ramiona, gdy jechała na słoniu podczas walki. Niestety nie wiem jak mogło jej się to udać, skoro miała na sobie wielką zbroję zrobioną ze złota… Eh, no nie wiem..


Zdjęcie tytułowe użyto na licencji Creative Commons z możliwością wykorzystania komercyjnego: KLIK
Druga fotka stąd: Klik

Zapisz się na newsletter!