Japonia

Mity na temat samobójstw w Japonii

89524177_7aef1f0270_o

Jeżeli miałbym wybrać jedną negatywną rzecz z jaką kojarzy się ludziom Japonia, to byłaby to duża ilość samobójstw obywateli Kraju Kwitnącej Wiśni. Wiele się pisze o tym, jak to samobójstwo w Japonii z każdym rokiem staje się coraz poważniejszym problemem.

Jest w tym wiele prawdy, ale nie jest z tym aż tak źle. W naszym kraju skutecznie powiela się kilka mitów, które w tym wpisie postaram się omówić i sprostować. Temat smutny i mało zachęcający, ale czasami i takie rzeczy trzeba opisać.


1. Japonia = najwięcej samobójstw na świecie

Może kiedyś tak było, ale z pewnością teraz jest to czas przeszły. Problemem są tutaj m.in. źródła – dla przykładu Wikipedia porównuje poszczególne kraje na podstawie oddzielnych statystyk z różnych lat.

Ciężko więc tutaj polegać na wzorcowych danych, ale jakoś sobie poradzimy.

Liczba samobójstw na 100 000 obywateli

staty

To dane, które pozwoliłem sobie pożyczyć z Wkipiedii – a konkretniej stąd. Jak widać Japonii wiele brakuje do kraju, w którym jest najwięcej samobójstw. Oczywiście tak jak wcześniej wspomniałem – dane są z różnych lat, więc ciężko ustalić coś na 100%.

Ale jeżeli można przeginać w jedną stronę, to jak nieco nagniemy rzeczywistość w drugą, to raczej nic wielkiego się nie stanie. No i nie sądzę, żeby np. w ciągu 3 lat ta tabela aż tak się zmieniła, żeby była teraz kompletnie nieaktualna.

Spójrzcie na przepaść pomiędzy Grenlandią a innymi krajami… Dosłownie masakra.


2. Ilość samobójstw w Japonii ciągle rośnie

Co jakiś czas można przeczytać tytuły różnych tekstów na dużych polskich portalach, które zbyt wiele nie różnią się od “30 000 samobójstw w Japonii rocznie! WIELKI PROBLEM!”.

I technicznie nie są one w żaden sposób przekłamane, ale definitywnie zniekształcają obraz prawdziwej sytuacji samobójstw zarówno w Japonii, jak i na całym świecie. No ale co zrobić, chwytliwe tytuły łatwo się klikają.

Jak jest naprawdę? Wszystkie liczby związane z ilością samobójstw w Japonii maleją i jest to niepodważalny fakt.

Najwięcej ich było od końca lat 90. do początku XXI wieku – wtedy w 1998 roku Japonia przekroczyła próg 30 000 samobójstw, a w 2003 roku osiągnęła niechlubny wynik 34 427. Daje nam to 97 samobójstw dziennie.

Na szczęście statystyki te zaczęły się zmieniać.

Dane z http://www.npa.go.jp/english/index.htm

Dane z http://www.npa.go.jp/english/index.htm

Jak można zauważyć, od 2009 roku wszystko spada i nie zanosi się na powrót wielkiego kryzysu z lat 1998-2003.

1345190119_5596087366_o


#3: Tokio jest stolicą samobójców

Oj, nawet nie wiecie ile się dowiedziałem od wielu polskich ekspertów (czyli ludzi, którzy widzieli reportaż na TVN i potem chcieli mi wmówić, że czarne jest białe) jakie to Tokio jest złe. Wiele pracy, nadgodziny, liczne przypadki śmierci z przemęczenia. Ludzie skaczą z dachów wieżowców, żeby ulżyć sobie w tym cierpieniu. Aha, no tak.

A prawda jest inna – cała prefektura Tokio wypada poniżej średniej, jeżeli chodzi o popełniane samobójstwa na terenie całej Japonii. Nie wiem skąd te polskie media biorą dane, ale wróżbita Maciej chyba nie spisał się najlepiej.

Na podstawie danych z: http://www.cao.go.jp/index-e.html

Na podstawie danych z: http://www.cao.go.jp/index-e.html

Co z tego wynika?

  • Prefekturą z największą ilością samobójstw na 100 000 mieszkańców jest Iwate – pewnie ma to związek ze skalą zniszczeń po trzęsieniu ziemi w 2011 roku, wiele osób potraciło cały swój dobytek i to mogło wpłynąć na ich decyzję o popełnieniu samobójstwa.
  • Pierwsze pięć prefektur japońskich z największą liczbą samobójstw na 100 000 obywateli jest położonych daleko od prefektury tokijskiej.
  • Prefekturą z największą ilością wszystkich samobójstw jest Tokio – warto jednak pamiętać o tym, że Tokio ma największą populację spośród wszystkich innych regionów Japonii. Jak się do tego podejdzie z pełnią danych, to prefektura tokijska ma mniejszą ilość samobójstw na 100 000 mieszkańców od średniej krajowej i plasuje się dopiero na 25 miejscu w skali całego kraju.

  • 4. Rzucenie się pod pociąg jest najpopularniejsze

    Tak, to zdanie też mija się z prawdą. Nie przedłużając, oto najczęściej wybierane metody odebrania sobie życia w Kraju Kwitnącej Wiśni:

    Dane: Dane z http://ikiru.ncnp.go.jp/

    Dane: Dane z http://ikiru.ncnp.go.jp/

    Najczęściej wybieraną metodą jest powieszenie się, śmierć poprzez rzucenie się pod pociąg uplasowała się dopiero na szóstym miejscu. Można też zaobserwować różnice w wybranych metodach pomiędzy kobietami a mężczyznami.

    Na dzisiaj to już wszystko, chyba wystarczająco wyczerpałem temat mitów na temat samobójstw w Japonii. Nie omawiałem tutaj takich tematów jak las samobójców (Aokigahara), ale kiedyś z pewnością o nich napiszę. Za dużo pomysłów, za mało czasu – wszystko trzeba dawkować.

    Wielkie dzięki dla Julki, która pomogła mi z rozszyfrowaniem japońskich pdfów z niektórych źródeł, dzięki czemu lepiej mogłem zrozumieć statystyki tam zamieszczone.

    Aha, jeszcze drobne ogłoszenie – jestem na Twitterze i możecie mnie tam śledzić 😉


    Halo Flicker, halo: KLIK i KLIK

    Zapisz się na newsletter!


  • To pozostaje tylko rozwikłać zagadkę, dlaczego tyle jest akurat na Grenlandii??

    • Karolina

      Myślę, że jest to związane z długą nocą polarną

  • Warto jednak zaznaczyć, że Japończycy zaniżają swoje statystyki. Na przykład “rzucanie się pod pociąg” w wielu przypadkach uznawane jest za wypadek komunikacyjny, tak zwany jishin jiko (人身事故). Nawet jeśli Japonia nie jest państwem z najwyższym odsetkiem samobójstw, jest to naprawdę rozpowszechnione. Większość moich japońskich znajomych miała kolegów, krewnych czy znajomych, którzy popełnili samobójstwo, nikogo też specjalnie nie szokuje informacja, że właśnie ktoś rzucił się pod tory…

  • Ertix Poke

    Przeraża mnie to, że tak wiele mężczyzn to robi. 🙁

    Czy ta presja społeczna nigdy z nas nie zejdzie? 🙁