Chiny Japonia Korea Wietnam

Jak poderwać Azjatkę?

Jak poderwać Azjatkę?

Natknąłem się kilka dni temu na nieco żenujacą dyskusję na temat Azjatek. Trafiłem na nią nieco przypadkiem, ale w sumie nie żałuję.

Na pewnej azjatyckiej grupie facebookowej jedna osoba wrzuciła link do gołych zdjęć pewnej Koreanki z dopiskiem w stylu ona jest świetna, chciałbym ją lepiej poznać – łagodnie rzecz ujmując. Dalsza część wpisy była ogólną prośbą o pomoc jak spotkać się z Azjatką na seks.

Niestety takie są uroki tego rodzaju miejsc w Internecie – oprócz ciekawych informacji i wspólnej wymiany opinii można też się natknąć na tego rodzaju użytkowników. Na początku uznałem kolesia za zwykłego trolla internetowego i go zignorowałem, w sumie zrobiła to większość członków tej grupy.

Kilka godzin później pod zdjęciem dyskusja na temat urody Azjatek i ich łatwego podejścia do białych ludzi liczyła kilkadziesiąt komentarzy. Większość z nich to były puste teksty w stylu Japonka poleci na białego z miejsca, tylko musisz wiedzieć jak ją poderwać.

No ale jakoś nikt nie podał jasnej odpowiedzi. Tak więc jak poderwać Azjatkę?

Na to pytanie nikt nie potrafił odpowiedzieć, a w tej dyskusji brały udział naprawdę zorientowane w temacie osoby. Niektóre z nich nawet są już pełnoletnie! Większość komentarzy można streścić zdaniem prawie każda Azjatka poleci na białego turystę. Oczywiście każda z osób poparła swoją opinię bardzo ciężkim argumentem – jak nie wierzysz,to poczytaj w internecie. Grubo.

Tak więc Panowie, jeżeli chcecie zakręcić w głowie pięknej Azjatce to mam dla Was świetne rady!

Jak poderwać Azjatkę?


1. Nie bądź bucem.

Pierwsza i najważniejsza zasada. Nie bądź głąbem, który tylko myśli o seksie i najchętniej znajomość zacząłby od pytania “U ciebie czy u mnie?”. To może wydawać się dziwne, ale jak wklepiecie w Google “jak poderwać chinkę” to można znaleźć naprawdę żenujące rzeczy i pytania.

2. Ogarniaj temat

Jeżeli jakiś znajomy z sinologii się nad Tobą zlitował i umówił Cię z pewną Chinką – wypada coś wiedzieć na temat Chin, poczytać i dowiedzieć się choćby podstawowej wiedzy. Oczami wyobraźni widzę spotkanie chińskiej studentki z wymiany z polskim casanovą Januszem.

Siedzą sobie w knajpce i gadka nawet jakoś się klei, ale nieostrożny łamacz serc wyskakuje z tekstem w stylu cing ciang ciong, żeby ją rozbawić.. Eh.

Malutkie coolstory: Pewien Polak umówił się z Chinką i przez całą randkę wypytywał ją, czy w Chinach na serio jest tak źle – biednie, przymusowe aborcje, praca za miskę ryżu, brak internetu. Po 15 minutach wstała i wyszła, a on jak ostatnia fajtłapa został sam na sam z kaczką po pekińsku i tak w samotności ją dziamał.

A można do tego podejść od drugiej strony..

Jak? No na przykład poczytać nieco o chińskich smokach oraz symbolach kultury chińskiej i już zaplusujecie w jej oczach, jeżeli rzucicie jakąś dobrą ciekawostką.

9459521021_e825ad1ddb_h

Z taką Koreanką niejeden by się umówił

3. Azjatka to też człowiek

Tak, Azjatka to nie jest jakiś dziwny wytwór natury tylko po prostu kobieta z kraju azjatyckiego. Warto by było, żebyś oprócz pięknego ciała dostrzegł w niej też ciekawą osobowość. Porozmawiał, wysłuchał i choć odrobinę się starał. Podejdź do tego na luzie, nie bądź jak myśliwy na polowaniu.

One tego nie lubią. Obcokrajowcy lecący na Azjatki to stary i oklepany temat – one doskonale wiedzą na czym najczęściej Wam zależy. Nie jesteście pierwsi i pewnie nie ostatni, którzy ulegli urokowi azjatyckich kobiet.

4. Znajdź wspólny temat!

Banał, ale hej – działa!

Nie ma nic gorszego niż nieudane spotkanie (nieważne czy jest to randka czy wspólny wypad na piwo) podczas którego obie strony milczą – nie mają wspólnych tematów, nie wiedzą jak porozmawiać i dobrze poprowadzić znajomość. Może oboje lubicie podróżowanie albo słuchacie tej samej muzyki?

Warto wybadać teren przed spotkaniem, ale jeżeli tego nie zrobiłeś – co zaszkodzi spytać? Interesuj się nią, pytaj co lubi, co robi w wolnym czasie.

inspiringwallpapers.net-mood-girl-walking-alone-1920x1080

5. Bądź sobą

Spotykasz się z wymarzoną azjatycką pięknością – świetnie! Ale nie udawaj kogoś innego i się nie popisuj, bądź sobą i na spokojnie podejdź do tej nowej znajomości.

Jak będziesz zbyt natarczywy, to wyjdziesz na idiotę, za którego myśli jego rozporek a nie głowa. A czasami możesz nawet dostać za takie coś w michę – patrz niżej.

I jeszcze jedno – nie bądź natarczywym frajerem. Był taki jeden, co się na ulicy pewnego chińskiego miasta dobierał do jednej Chinki, choć ona stanowczo odmawiała. Całość wyglądała jak nieudana próba gwałtu, a Chińczycy dość szybko zareagowali i spuścili niezłe lanie obcokrajowcowi. W sieci jest wideo z całego zajścia, jak ktoś bardzo chce to znajdzie.


Już wiesz jak poderwać Azjatkę? Ekstra! Miliony azjatyckich kobiet wprost czekają, żeby się z Tobą spotkać, tylko nie bądź głupi.

No, dzisiaj to na tyle – Panowie, życzę powodzenia!

Dla mniej zorientowanych – powyższy tekst należy traktować z dystansem oraz przymrużeniem oka, choć porady w nim zawarte rzeczywiście mogą się przydać 😉


Fotki, foteczki: 1, 2, 3

Zapisz się na newsletter!


  • Wojtek Koziestański

    Ogólnie… to chyba z każdą dziewczyną trzeba postępować wg. powyższego “poradnika” ^^ aczkolwiek słyszałem, że kobiety z różnych państw, są na to uczulone, i lepiej nie poruszać tematu. “Jesteś Chinką? KOCHAM WASZE SMOKI!”. Już chyba lepiej powiedzieć, że lubi się ryż :PP xDDD tyle ode mnie pozdrówka!

    • Oczywiście nikomu nie mówię, by od razu w pierwszej minucie spotkania wyjechał z litanią ciekawostek i informacji na temat Chin – to byłoby bardzo głupie 😉

      Z drugiej strony dobrze użyta ciekawostka potrafi nieźle zapunktować, oczywiście trzeba umieć take rzeczy wykorzystać.

      No, hej 😉

  • Tomku, znasz jakieś portale społecznościowe na których można poznać na luzie pogadać z azjatami/tkami ?
    Kiedyś przez przypadek poznałem na jakimś portalu społecznościowym Japonkę z którą utrzymujemy “mailowo-skajpowy” kontakt i od czasu do czasu wysyłamy sobie jakies niespodzianki drogą pocztową.

    • Hm… nie bardzo orientuję się w tym, ale polecam lang-8.com. Niby jest to tylko strona ‘wzajemnej nauki języków obcych’ (postujesz np. po wietnamsku i Wietnamczycy poprawiają błędy, tłumaczą itd.), ale można też pogadać w prywatnych wiadomościach, wymienić się Twitterem czy Facebookiem i tak kontynuować znajomość.

      (Co kilka dni dostaję jakieś luźne wiadomości od Wietnamek – nawet teraz, gdy jestem nieaktywny od roku ;d)

    • sprobuj japancupid i tym podobne, kolezanka poznala swojego obecnego faceta, ale dziala tez w druga strone 🙂 a swoja droga to a propos tych tematow o chinskich smokach, kulturze itd. to akurat te dziewczyny, z ktorymi mam kontakt by nie chcialy isc na druga randke jakby im facet tak wypalil, generalnie jak juz gadac o kulturze to wolalyby poznac ‘europejska’ kulture, pojsc do fajnej knajpki (a nie na 五花肉), ale co ja tam baba wiem 😀

  • TalkingFox

    Powyższe porady są uniwersalne i działają w “podrywaniu” jakiejkolwiek rasy (białej, czarnej czy żółtej). Jeśli jesteś interesującą, pewną siebie osobą, która może się wypowiedzieć na parę konkretnych tematów zamiast kiwania głową i “no…”, to masz aspiracje do zainteresowania każdej panny, czy z Kenii, czy z Argentyny, czy z Japonii.

  • Marcin Szponer

    to jakiś dzieciak chyba pisał LoL