Korea

Koreański geniusz – admirał Yi Sun Sin

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Niedzielę spędzimy z bohaterem narodowym Korei Południowej, niepokonanym admirałem Yi Sun Sinem. Postać ta na zawsze zapisała się na kartach historii Półwyspu Koreańskiego, jego podobiznę można ujrzeć na 100-wonowych monetach, a admiralski posąg można podziwiać na placu Gwanghwamun w Seulu. Znany wojskowy dynastii Joseon, twórca żółwich okrętów.

Yi Sun Shin (Lee Soon Shin) przyszedł na świat 28 kwietnia 1545 roku jako trzeci syn w średnio zamożnej rodzinie urzędników koreańskich. Ojciec marzył, by jego kolejny potomek również został urzędnikiem, jednak wedle legendy już podczas narodzin przepowiedziano mu karierę wojskową. Nie wiadomo jednak, czy jest to prawda – równie dobrze przepowiednia mogła powstać wiele lat później.

Mówi się, że już za młodu przejawiał zdolności przywódcze oraz duży spryt. Gdy miał kilka lat, ojciec powiedział mu będąc w pokoju, że ma on wymyślić sposób by skłonić go do opuszczenia pomieszczenia. Yi Sun-sin powiedział wtedy, że nie zna sposobu by nakłonić go do opuszczenia pokoju, ale może on wymyślić sposób by wszedł on do pomieszczenia. Tak wiec ojciec wyszedł, a Yi Sun-sin powiedział, że opuścił on pokój. Ojciec pochwalił syna i pogodził się z tym, że zamiast kolejnego urzędnika będzie miał w rodzinie wybitnego wojskowego.

Admiral Yi Sun-shin statue on Sejongro Boulevard

Momentem przełomowym dla Yi Sun Sina był rok 1564 – ożenił się wtedy z Bang Jin, córką sławnego łucznika. Można przypuszczać, że to małżeństwo było związane z jego późniejszą próbą podjęcia służby w armii, łucznictwo to była ważna umiejętność bojowa brana pod uwagę podczas egzaminów wojskowych. Bang Jin urodziła mu trzech synów: Hoe, Yo oraz Myona.

Początki jego kariery wojskowej nie były szczególnie udane. Był dowódcą utalentowanym i odnoszącym sukcesy, ale też zyskał sobie wrogów, co doprowadziło do wielu fałszywych oskarżeń przeciwko niemu, przez co popadł w niełaskę. Problemem była też jego uczciwość, przez którą nie chciał np. uczestniczyć w rozgrywkach skorumpowanych oficerów i nie opowiedział się za nikim – tak więc obie strony konfliktu starały się go ośmieszyć i odsunąć od wielkiej wojennej polityki.

4545074089_4ffa0f7ca6_o

W 1591 roku został dowódcą lewej floty prowincji Jeolla w południowo-zachodniej części Półwyspu Koreańskiego, tereny te były mocno narażone na ataki wojsk japońskich. Nominacja ta stała się punktem zwrotnym jego kariery. W tym czasie japoński generał Toyotomi Hideyoshi (sprawujący władzę w całym kraju) zamierzał dokonać inwazji na Koreę i Chiny.

Japończycy przygotowali armię liczącą około 170 tysięcy ludzi oraz niecałe 700 okrętów. Koreańskie wojsko liczyło 50 tysięcy żołnierzy, którzy na dodatek byli słabo wyszkoleni i uzbrojeni. W połowie maja pod Busan dotarły siły japońskie, których koreańska flota w ogóle nie wykryła. Dowodzący tamtejszą flotą admirał Won Gyun nie podjął żadnych działań, a stolica Korei padła w czerwcu tego samego roku.

Tak właśnie rozpoczęła się wojna pomiędzy koreańskim państwem dynastii Joseon (wspieranym przez chińską dynastię Ming) a Japonią. Była to najważniejsza wojna XVI wieku w tej części Azji, a konflikt koreańsko-japoński był pierwszym krokiem podjętym przez Hideyoshiego w celu realizacji jego imperialnych planów.

Na początku maja 1592 roku Yi Sun Sin po raz pierwszy poprowadził swe okręty do boju blisko portu Okpo. Nie miał wcześniej żadnego doświadczenia w dowodzeniu flotą, lecz i tak udało mu się pokonać Japończyków, których zaskoczył podczas plądrowania wyspy.

4545707192_4aa7cf3400_o

Wojska japońskie na lądzie nie napotykały większego oporu, dzięki czemu odnosiły sukcesy i opanowały większość kraju. Jednak sukcesy odnoszone przez admirała Yu Sun Sina w kolejnych bitwach skutecznie uniemożliwiały transport zaopatrzenia oraz posiłków. Dodatkowo wojska japońskie były nękane przez oddziały partyzanckie, a sami Koreańczycy odzyskiwali ducha walki – przykładem jest np. heroiczna obrona miasta Chinju w grudniu 1592 r.). Chińczycy również wspomogli sojuszników, wojska dynastii Ming wkroczyły na teren półwyspu i broniły swoich wpływów w tej części Azji.

Nastąpił zastój wojenny, generał Toyotomi nie był zadowolony z tego impasu i naciskał na swoje wojska by starały się jeszcze bardziej. Wobec impasu na froncie (nie pomogły słowa Hideyoshiego), w 1953 r. zawarto rozejm i podjęto negocjacje pokojowe, lecz nie były one udane i nic z nich nie wyszło. Główną przyczyną były zbyt duże wymagania strony japońskiej, choć również Chińczykom nie zależało na porozumieniu. Obie strony oczekiwały od siebie wzajemnego uznania się za wasala.

Japończycy nadal kontrolowali południową część Korei, w 1596 roku postanowili podjąć kolejną próbę opanowania terenów na północy. Wystawili w tym celu armię liczącą około 120-140 tysięcy ludzi oraz blisko 1000 okrętów, w tym także statki-żółwie. Wcześniej jednak postanowili wyeliminować admirała Yi, przygotowali więc w 1597 r. mistyfikację mającą za zadanie wciągnąć koreańską flotę w pułapkę i rozbić ją na obszarze pełnym skał.

Admirał, świadomy zagrożenia dla swoich ciężkich okrętów, odmówił wykonania rozkazu (walki z japońską flotą na tym terenie) i choć został pozbawiony komendy, to jednak szczęśliwie zachował życie. Nowy dowódca, admirał Won Kyun (dołożył on wielu starań by pozbawić swego rywala dowództwa admirała Yi), okazał się lepszym intrygantem niż wodzem. Prowadząc flotę do boju utracił 157 spośród 169 okrętów.

W tej rozpaczliwej sytuacji koreański dwór nie miał innego wyjścia i ponownie powierzył dowództwo floty admirałowi Yi. W takich oto okolicznościach doszło 6 października 1597 roku do bitwy morskiej pod Myeongnyang.

Naprzeciw siebie stanęły siły japońskie liczące 133 okręty wojenne (łącznie 333 jednostki pływające) oraz koreańskie admirała Yi, który do boju prowadził tylko 12 lub według innych przekazów – 13 okrętów (ta druga liczba wydaje się bardziej prawdopodobna) oraz prawdopodobnie 32 mniejsze jednostki.

Jindo Wizard

Koreańskie zwycięstwo dzięki zastosowanej taktyce wciągnięcia nieprzyjacielskiej floty w wąski przesmyk w czasie odpływu, było druzgocące. Prócz utraty inicjatywy, Japończycy stracili także 31 okrętów wojennych, a ich przeciwnik nadal dysponował wszystkimi okrętami, z którymi rozpoczynał bitwę.

Po raz ostatni admirał Yi dowodził w zwycięskiej bitwie z Japończykami 18 listopada 1598 r., nim kula z muszkietu nie zadała mu śmiertelnej rany. W ciągu swojego życia stoczył i wygrał 22 lub 23 bitwy, nie tracąc w nich ani jednego okrętu. Tej samej jesieni zmarł Toyotomi Hideyoshi, a wraz z jego śmiercią straciło sens dalsze prowadzenie tej wyniszczającej i nie przynoszącej spodziewanych sukcesów wojny.

Dodatkowo, po śmierci generała wybuchła w Japonii ostatnia wojna domowa okresu sengoku. Tak więc pomimo braku formalnego traktatu pokojowego pragnienie jak najszybszego powrotu do domu było tak silne, zarówno wśród Japończyków, Chińczyków jak i Koreańczyków, że walki praktycznie ustały.

W 1606 roku rządzący w Korei król Seonjo ufundował pierwszą z wielu kaplic i pomników poświęconych pamięci admirała. Jego sława przetrwała także wśród jego dawnych wrogów. Wychowany w kulcie wojowników japoński admirał Togo, zwycięzca spod Cuszimy, miał powiedzieć, że o ile można porównywać go z admirałem Nelsonem, to jednak zestawienie go z geniuszem admirała Yi jest nieporozumieniem. Jego postać przeszła do legendy, jest z nim również nierozerwalnie związane pojęcie „statku-żółwia” (Geobukseon).

6025177346_ea97ac7393_b

Geobukseon pomyślany był od początku jako statek ofensywny. Górna część przypominała żółwią skorupę i była bardzo twarda. Często był zakończony głową żółwia (stąd nazwa), używano również wizerunku smoka, a pociski wylatywały prosto z jego paszczy. Tył okrętu przypominał żółwi ogon, a nad statkiem powiewała bandera z chińskim znakiem oznaczającym żółwia.

Załogę, liczącą do 160 osób, wyposażono w broń białą – szable i pałasze oraz w muszkiety i łuki, a także bosaki i kotwice służące do abordażu obcych jednostek.

Okręty te, wraz z zastosowaniem doskonałej taktyki, pozwoliły mu odnieść wiele spośród jego zwycięstw, o których – co warto podkreślić – pamięć wciąż trwa.


Fotki jak zwykle z Flickera, klikamy tutaj: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Zapisz się na newsletter!


  • Wojtek Koziestański

    “np. heroiczna obrona miasta Chinju w grudniu 1952 r.’
    “w 1953 r. zawarto rozejm i podjęto negocjacje pokojowe”

    Aby na pewno poprawna data? 🙂 z tego co czytałem konflikt toczył się w XVI wieku 🙂