Gry Korea

Gry wideo w Korei Południowej

27922_38933_108

„Kraj Starcrafta”, „raj dla maniaków MMO” czy inne tego typu określenia są bardzo często używane, gdy ktoś w naszym kraju wspomni o Korei Południowej w kontekście elektronicznej rozrywki. Niestety, jest to tylko jedna ze stron rynku gier wideo w tym kraju, tak więc postaram się Wam przekazać nieco więcej informacji na temat tego zagadnienia.

W chwili obecnej e-sport w Korei Południowej generuje miliony dolarów zysku, a najlepsi gracze cieszą się sławą porównywalną z piosenkarzami lub aktorami. Najpopularniejsze gry to League of Legends oraz StarCraft.

Zaczynając od początku, rynek gier wideo w Republice Korei bazował głównie na tym, co przywędrowało z Japonii w latach 80. i 90. XX wieku. Jedną z pierwszych gier koreańskich była produkcja na Apple II o nazwie Singeom-ui Jeonseol, co przetłumaczyć możemy na Legendę Miecza. Był to tytuł RPG stworzony w roku 1987 przez Nam In-Hwana i U Hyeoncheola podczas nauki w szkole średniej.

Pierwsza pełnoprawna konsola do gier pojawiła się w kwietniu 1989 roku, a był nią Samsung Gam*Boy, czyli nic innego jak sprowadzona Sega Master System i wypuszczona na rynek koreański przez firmę Trzech Gwiazd – Samsunga. Sprzęt ten spotkał się z ciepłym przyjęciem przez rynek koreański, co zaowocowało intensywną kampanią reklamową w mediach.

W 1994 roku pojawiły się dwie duże (jak na tamte czasy) produkcje RPG: Astonishia Story oraz remake japońskiego Ys II Special, co jeszcze bardziej wpłynęło na dominację gatunku RPG w Republice Korei.

Prawdziwy boom growy pojawił się dwa lata później, co było związane z premierą pierwszej (płatnej!) gry MMORPG o oryginalnym tytule 바람의 나라, czyli dla nieznających koreańskiego – Nexus: Królestwo Wiatrów. Tytuł ten został stworzony przez Song Jae-kyeonga (w skróconej formie – Jake Songa) i w bardzo krótkim czasie zdobył ilość ponad miliona graczy.

Lineage 2 Wallpaper 1_4_lineage2 l2_media_lx_ro

Jake Song nie spoczął jednak na laurach i już 2 lata później stworzył on kolejną grę MMORPG – Lineage. Znalazła ona wiele milionów nabywców na terenie Korei oraz Tajwanu, a rosnąca rzesza fanów zapewniła firmie wydawniczej NCsoft pozycję lidera gatunku MMORPG w tej części Azji.

Lata 2002-2003 to już tylko formalność i podbicie licznika graczy MMO o kolejne miliony. W 2002 roku Gravity Comp wypuściło na rynek grę opartą na spritach 2D o nazwie Ragnarok Online – część ta bardzo dobrze odnalazła się również w innych krajach, a rosnąca liczba graczy z innych krajów sprawiła, że dochody koreańskich twórców MMO rosły z roku na rok o wiele, wiele milionów wonów.

Na dzień dzisiejszy w Korei Południowej najpopularniejszymi grami są Starcraft II, League of Legends oraz DOTA2 (tytuły stricte e-sportowe). Różnego rodzaju MMORPG (np. Tera) również są bardzo popularne, choć co rok tracą na rzecz wyżej wymienionych gier e-sportowych.

Jak, gdzie i po co?

PC bang (방) – jest to miejsce na wzór kawiarenki internetowej, która podzielona jest na dwa sektory: growy oraz wypoczynkowy. Sektor ‘game’ to nic innego jak rzędy komputerów, na których zainstalowanych (i gotowych do gry) jest masa gier online – zarówno tych rdzennie koreańskich, jak i tych ogólnoświatowych. W tej części lokalu przebywają głównie osoby młode (14-25), które lubią sobie nieco ponerdzić z dala od kąśliwych uwag rodzinki co do ich hobby.

W części relaksacyjnej (wypoczynkowej) znajdziemy o wiele więcej niż same komputery. Lokale te są głównie miejscem dla rozrywki większej grupy, toteż znajdziemy tam maty do gier typu DDR, konsole gier wideo, wielkie projektory rzucające obraz na całą ścianę. Gratisowo w częściach ‘relaksacyjnych’ znaleźć możemy automaty z napojami, które już są w cenie wejściówki. Częstym widokiem są również małe podstawki kimchi oraz innych lżejszych potraw przynoszonych przez obsługę, tak by nikt nie odczuł małego głodu podczas skakania w rytm przebojów T-ary lub SNSD.

Jak to wygląda cenowo? Za pobyt w części komputerowej zapłacimy najczęściej 4zł za godzinę (pamiętając, że więcej godzin = zniżka). Część relaksacyjna lubi się cenić, tak więc koszty oscylują w granicach 20-80zł za godzinę – wszystko zależy od atrakcji, czyli od ilości konsol, dodatków w lokalu oraz innych udogodnień jak przekąski i napoje. Jednak gdy wejdziemy tam z grupą 7-8 znajomych i podzielimy koszty, to cena wyjdzie bardzo znośna – wręcz zachęcająca.

Warto również dodać, że najczęściej na terenach PC bangów (zarówno w części PC jak i relaksacyjnej) dozwolone jest palenie oraz spożywanie alkoholu podczas grania, nie wpływa to jednak znacząco na ‘niekulturalność’ przebywających tam osób.

Uwaga! Nie wszystkie PC bangi posiadają pokoje relaksacyjne. Często zdarza się, że natkniemy się na małą klitkę w wersji typowo komputerowej. Jednak w większych miastach o wypasiony PC bang nie problem.

Mpon – inicjatywa ta pojawiła się niedawno, około 6-7 lat temu. „Mpony” są to większe, lokalne spotkania zapalonych graczy w celu wspólnej wyprawy na questa, pogadania o grach bądź też wymiany przedmiotów etc.

Mają one miejsce co 1-2 tygodnie i gromadzą w najgorszym wypadku kilkaset osób. Znane są przypadki, gdy kilka dni po premierze Dragon Quest IX na Nintendo DS’a koreańscy gracze zdecydowali, że następny Mpon będzie polegał głównie na integracji związanej z tą grą.

Jaki był tego efekt? Ponad 800 osób spotkało się w okolicy Seoul Tower i wspólnie wyruszyło na lokalne wyprawy w celu eksploracji terenów w trybie local multiplayer, wymiany itemów. Miłym akcentem była również mini-atrakcja cosplayowa, w której wzięło udział kilkadziesiąt osób przebranych za postacie z serii Dragon Quest.

Chodnikowe potyczki – nazwa jest zupełnie wymyślona przeze mnie na potrzeby tego tekstu, ponieważ dane ‘zjawisko’ nie zostało jeszcze nazwane przez Koreańczyków. Na czym to polega? Wyobraźcie sobie, że idziecie sobie ulicami Warszawy, w ręku mając konsolę PSP oraz Tekkena. Nagle nachodzi Was chęć na stoczenie pojedynku z randomowym przeciwnikiem. Co więc robicie? Siadać w jakimś dobrze widocznym miejscu (często na chodniku pod sklepem/blokiem) i ustawiacie kartkę z treścią typu „Szukam osób chętnych na kilka pojedynków w Tekkena: DR. Nie musicie posiadać swojej kopii gry, możemy skorzystać z opcji Game Sharing” i gotowe!

No, może w Polsce takie coś nie zostałoby ciepło przyjęte przez naszych jakże wyrozumiałych obywateli, ale w Korei Południowej to co innego.

W Korei widok ten jest na porządku dziennym, a fakt, że Seul należy do jednych z najbezpieczniejszych i “mających dobre miejsca do posiedzeń” miast sprawia, że bez problemu możemy usiąść na środku głównej ulicy, zajmując miejsce pod znanym sklepem growym lub PC bangiem. Siadamy, opieramy się, rozkładamy kartkę, szeroko się uśmiechamy i czekamy!

3559346863_4ba15bb6c9_o

INFO Z KOREI

A teraz miły dodatek w postaci (przetłumaczonych przeze mnie) wypowiedzi moich koreańskich znajomych na temat tego, jak oni sami widzą gry wideo w ich kraju.


Co do grania w naszym kraju to wiadomo, że jesteśmy nieco inni niż Wy w Europie

Chłopacy często siedzą w PC bangach i nic tylko by grali w Starcrafta II lub Terę, eh..

Odpowiadając na Twoje pytania o platformę, to wcześniej dominowały komputery, ale teraz sytuacja się zmienia. Popularne u nas stają się konsole Nintendo, a fakt, że gry są lokalizowane sprawia, że nawet najmłodsi mogą sobie pograć w najnowsze Pokemony i każdy jest happy.



Oczywiście używamy telefonów jako platform do grania, nie wyobrażam sobie grania na DS-ie w metrze, wolę zdecydowanie wyjąć swojego iPhone’a 4 i pograć w Cut the Rope lub Angry Birds, oj tak!

Gatunki gier? Ojej, sama nie wiem jak to opisać. Ja i moje znajome lubimy karaoke i taniec, więc u nas przeważają gry muzyczne. Osobiście pomimo swojej niechęci do Japonii (Dokdo jest nasze!), bardzo lubię ich RPGi – godzinami mogę się zagrywać w kolejne tytuły na swoim Nintendo DS, yay!

Zagraniczne tytuły? Z takich ogólnych to wiem, że jest Fifa, Call of Duty, Battlefield oraz inne głośne gry.

Niestety, nie znam żadnych gier polskich, postaram się to zmienić!Kyoung Lee, 19 lat, Yangsan

Oj tak, lubimy grać ;D
Osobiście lubię grać w MMO oraz gry sportowe, często na swoim Xboxie gram w Fifę, często gram drużynami jak Barcelona, Real Madryt czy Arsenal Londyn – to moje ulubione!

Komputery? Jasne, często gram na pececie, jednak preferuję PC bangi niż domowe granie – tam mam spokój, sobie siadam i robię co chcę i kiedy chcę. W domu to zawsze ktoś mi przeszkadza i często przegrywam przez to potyczki w Starcrafcie, hah!

Nintendo? Moja siostra ma Wii i lubi często na tym grać z koleżankami, ja jednak preferuję Xboxa, ponieważ ma bardzo wygodnego pada. Pad od Play Station 3 jest dla mnie za mały, co jest bardzo dziwne, bo niby jest bardzo azjatyckich rozmiarów …

Zagraniczne gry? No coś tam znam, wiadomo że Fifa i te sprawy to kojarzę.. Ale jakoś nie interesuję się tym za bardzo, wolę gry, które są robione często pod Koreę jako rynek docelowy – uwielbiam MMO!

Granie na mieście? Znam to! Wiele moich znajomych wpada często pod Seul Tower na Mpony i tam grają z różnymi osobami na swoich handheldach. Ale ja preferuję stacjonarne granie, więc nie jestem zainteresowany takimi wydarzeniami, nie mogę Ci pomóc ;[

To będzie opublikowane na stronie?
A to pozdrawiam tam Waszych polskich graczy, grajcie dużo i jeszcze więcej! Macie niezłych graczy w Starcrafta, ale i tak jesteśmy lepsi, haha!Ri Gyong-Si, 18 lat, Incheon

Granie nie jest moją pasją, wolę czytać książki i oglądać filmy. No ale coś wiem, chętnie pomogę.
Kiedyś grałam ze znajomymi w różne gry japońskie typu visual novel, ale obecnie nie mam na to czasu.

Konsole? Mam swojego DS’a, ale odpalam go coraz rzadziej – studia i człowiek jest zabiegany cały dzień. Jedynie czasem odpalam go do pogrania w Puzzle Questa oraz New Super Mario Bros – te gry są ekstra, koniecznie musisz zagrać.

Telefony? Nie gram na nich, korzystam jednak z wielu aplikacji typu słownik koreańsko-angielski, to się liczy?

PC bangi? Eh, to jest zmora dzisiejszych facetów. Tylko by siedzieli w tych kawiarenkach i grali w MMO całymi dniami, nawet nie ma jak sobie chłopaka znaleźć ;P. Ale fakt, czasem wpadam z koleżankami do części rekreacyjnej, gdzie często gramy w gry taneczne lub śpiewamy karaoke, choć to drugie nie jest aż takie fajne w PC bangach, wolę śpiewać karaoke w noraebangach – większa frajda i więcej miejsca!

Ojej, teraz to nie wiem co napisać, haha. Nie znam żadnych zagranicznych gier… Diablo się liczy?Choi Yeun-Ja, 22 lata, Pusan

Bardzo lubię grać na swoim PSP w rozmaite gry logiczne oraz PSP minis, dlatego też mam konto na amerykańskim Play Station Store, tam jest większy wybór.

Nie przepadam za PC, ponieważ kojarzy się nam to z maniakami MMO, takimi co nawet nie wiedzą jak zagadać do dziewczyny nie używając przy tym zwrotów ze Starcrafta ;P.

PC bangi to zupełnie inna historia, ponieważ niektóre mają miejsca dla wszystkich, tam możemy sobie pograć w Dance Dance Revolution i zjeść dobre kimchi, popijając to aloe drinkiem.. Szczególnie podczas wakacji jest to moje ulubione połączenie – znajomi, taniec i smaczne koreańskie specjały, nie ma nic lepszego.



Granie w metrze? Nie, nie lubię takich rzeczy. Mam swój telefon, ale nie gram na nim. Telefon to telefon – dzwonię, piszę, nastawiam budzik do szkoły lub przeglądam się w małym lusterku – myślę, że to wystarczy ;).

Nie znam żadnych europejskich gier oprócz muzycznych pokroju DDR. Jeżeli znasz coś dobrego co podpasuje w moje gusta – napisz 😀
Sang Mi, 18 lat, Seul


Przytoczone wyżej wypowiedzi pochodzą od koreańskich użytkowników portalu lang-8.com.

Jak widzicie Korea Południowa ma swój własny świat, ale jednak nie można nic uogólniać – nie każdy jest tam zagorzałym graczem Starcrafta i siedzi dzień w dzień w PC bangu. Oczywiście nie każdy też gra na Xboxie w Gears of War lub Halo – nie tylko kraje są inne, ale każdy gracz jest inny.

Annyeong i trzymajcie się ciepło!


Tekst ukazał się 4 maja 2012 roku na Strefie Imperium Gier i jest mojego autorstwa.

Zapisz się na newsletter!